Wojna hybrydowa a bezpieczeństwo obiektów - głos eksperta PRFM
- karolinawieladek9
- 16 sty
- 2 minut(y) czytania
Alerty, wojsko na ulicach i próby sabotażu. Dlaczego w ochronie obiektów najważniejszym ogniwem wciąż pozostaje czynnik ludzki?

Tomasz Grzelak - Przewodniczący Grupy Doradczej ds. Bezpieczeństwa w PRFM. Doświadczony ekspert ds. bezpieczeństwa z wieloletnim doświadczeniem w międzynarodowym biznesie z osiągnięciami we wdrażaniu innowacyjnych projektów technologicznych i organizacyjnych. Publicysta w mediach, konsultant, szkoleniowiec, certyfikowany audytor standardów ISO.
Widok patroli wojskowych przy węzłach komunikacyjnych czy pojawiające się komunikaty o stopniach alarmowych CHARLIE naturalnie powodują, że pojawia się pytanie: czy jesteśmy bezpieczni?
Odpowiedź, którą przynosi najnowszy artykuł Tomasza Grzelaka – brzmi: tak, a nawet bardziej niż nam się wydaje.
Autor w przystępny, a jednocześnie ekspercki sposób pokazuje, że widoczne działania służb i wojska nie są oznaką zagrożenia, lecz dowodem sprawnie działającego systemu odporności państwa. Prawdziwe wyzwania współczesności nie mają dziś najczęściej charakteru otwartego konfliktu – to wojna hybrydowa, prowadzona po cichu: poprzez dezinformację, próby sabotażu infrastruktury oraz oddziaływanie psychologiczne.
W artykule szczególne miejsce zajmuje rola branży logistycznej, magazynowej i facility management, która stanowi jeden z filarów bezpieczeństwa i ciągłości działania państwa. Centra logistyczne, magazyny, biurowce i infrastruktura techniczna to dziś obiekty o strategicznym znaczeniu – a ich bezpieczeństwo nie zależy wyłącznie od technologii.
Jak podkreśla autor, najskuteczniejszym „systemem” ochrony często okazuje się czujność pracowników: recepcji, ochrony, magazynu czy administracji. To właśnie ludzie, którzy codziennie obserwują obiekty i procesy, stanowią pierwszą linię obrony przed zagrożeniami, których nie jest w stanie wychwycić nawet najbardziej zaawansowana technologia.
Artykuł Tomasza Grzelaka to ważny głos w dyskusji o odpowiedzialności, dojrzałości organizacyjnej i współpracy pomiędzy państwem a biznesem. Pokazuje, że bezpieczeństwo nie polega na strachu, lecz na świadomości, procedurach i wspólnym działaniu.
Zachęcamy do lektury wszystkich, którzy zarządzają obiektami, zespołami i infrastrukturą – bo odporność państwa zaczyna się w miejscach, które znamy najlepiej: w naszych budynkach i organizacjach.
Całość artykułu przeczytasz tu:
Komentarze